Tak, to już koniec, ten blog odchodzi w niepamięć.
Oficjalnie informuję że jest to ostani wpis na tym blogu.
Ze wzgląd na funkcjonalność i możliwości zainstalowałem wordpressa pod adresem http://blog.deili.info.
Tam tez będę publikował nowe notatki.
Starych notatek nie będę przenosił więc pozostaną one tutaj.
Pozdrawiam wszystkich czytelnimów i zapraszam na nowy duzo bardziej przyjazny blog mojego autorstwa.
Czy ateista,muzułmanin powinien zasiadać przy świątecznym stole ?
Oczywiście, ma do tego takie same prawo jak każdy inny.
Wbrew przekonaniom wynikającym z braku wiedzy nie są to święta katolickie, ich tradycja sięga czasów przedchrześcijańskich a „zawłaszczone” przez katolików zostały w okresie średniowiecza.
Posłuże się cytatem :
Boże Narodzenie w tradycji polskiej, ale także w słowiańskiej, to chyba najlepszy przykład połączenia starszych, pogańskich korzeni oraz chrześcijańskich treści. Bogactwo obrzędów bożonarodzeniowych zasadza się na tradycjach sprzed przyjęcia chrześcijaństwa, natomiast ten chrześcijański wymiar świąt to w zasadzie otoczka zbudowana w średniowieczu. Nie ulega wątpliwości, że średniowieczny kościół z dużą nieufnością patrzył na przejawy ludowej religijności oraz ludowe zwyczaje świąteczne. Wiele prastarych obrzędów przetrwało, gdyż nadano im chrześcijańską interpretację.
Powszechnie było wiadomo, że Boże Narodzenie przypadało tuż po przesileniu zimowym i właśnie ta zbieżność jest źródłem połączenia tego co pogańskie i chrześcijańskie. Przesilenie zimowe to w sensie mitologicznym czas wyjątkowy. Czas, w którym kończy się stary okres, a zaczyna nowy; od tego czasu długość dnia będzie narastać, a długość nocy ulegnie skracaniu, czyli skończy się pewien gorszy porządek świata, a rozpocznie nowy, lepszy. Ta niezwykła, najdłuższa noc była stanem zawieszenia między starym, a nowym porządkiem. W tę noc następowało chyba jedyny raz w roku zatknięcie się (przenikanie się) świata żywych i umarłych. Tej nocy towarzyszyło przeświadczenie, że można odsłonić przyszłość (stosując rozmaite ludowe wróżby) oraz, że to co zdarzy się w tym okresie wydarzy się w najbliższym roku.
Więcej między innymi na stronie :
http://religie.424.pl/articles.php?lng=pl&pg=462
To tylko obrazuje jak zakłamani często bywają katolicy.
Podczas gdy dostosowali swoje gusła do obrzędów innych ludów narzucając im jednocześnie własne wierzenia, teraz mimo jak twierdzą „miłosierdzia, i miłości do bliźniego” chętnie by decydowali kto ma prawo a kto nie do korzystania z tego co sobie zawłaszczyli,a najlepiej zacząć krzyczeć że ateista przy świątecznym stole obraża ich uczucia religijne nie przejmując się tym że sami świętują coś o czym nie mają pojęcia a obrzędy są niczym innym jak obrzędami pogańskimi.
Osobiście nie uznaję opłatka, życzenia składam z naciskiem na okazję nowego roku, ale nie oznacza to że unikam łamania się opłatkiem, choćby temu by nie robić przykrości innym dla których jest to coś więcej, dla mnie jest to obojętne neutralne, więc zaszkodzić mi nie zaszkodzi.
Tak jak pisałem w poprzednim poście dla mnie czas świąt to piękna tradycja, nie ma dla mnie znaczenia religijnego, ma jednak znaczenie kulturowe, wręcz folklorystyczne.
Niestety obecnie już coraz bardziej wyłącznie komercyjne.
Tagi: święta, tradycja, słowianie
Tagi: święta, tradycja, słowianie
skomentuj (3)
Jako nie katolik, nie obchodzę świat jako takich, nie mają dla mnie żadnego znaczenia religijnego, aczkolwiek głównie z grzeczności i nie chcąc robić przykrości rodzinie, spotykam się ze wszystkimi przy wigilii a całość traktuje jako naprawdę fajną tradycję.
Traktuje to jako okazję do spotkania z bliskimi.
Niestety muszę przyznać że klimatu tego który panował kilkanaście lat temu już nie ma.
Jest to zwyczajna komercyjna impreza, gdzie każdy stara się zaimponować innym i pokazać jaki to on nie jest wspaniały licytując się prezentami, a właściwie ich wartością.
Czasy kiedy dzieci cieszyły się z klocków czy łyżew pod choinką minęły bezpowrotnie.
Oczywiście zaraz się zaczną głosy że ta młodzież rozwydrzona że dzieci takie a takie.
Ale drodzy rodzice i dziadkowie, czy to dzieci i młodzież nauczyły się brać kredyty byle tylko zaimponować prezentem ?
Czy to oni sami się nauczyli że pod choinka ma być Xbox lub laptop ?
To wy kochani zepsuliście ten klimat. To wy wytępiliście się atmosferę świąt usuwając z nich czas na zadumę dla was o bogu, dla mnie o życiu czasie rodzinie.
Kiedy już siądziecie przy wigilijnym stole, zanim weźmiecie opłatek spójrzcie na rachunki, kredyty i zapytajcie sami siebie czy za te pieniądze kupiliście atmosferę jaka była kilkanaście lat temu, może za rok będziecie odrobinę mądrzejsi.
W każdym domu zapewne pojawi się puste miejsce przy stole, ale ilu z tych zagorzałych wojowników o religię autentycznie wpuściło by bezdomnego zapraszając go do stołu ?
A czy ktoś zdobył by się na odwagę samemu pójść do miejscowego przytułku dla bezdomnych zaprosić kogoś kto sam nie przyjdzie „żebrać” by choć ten jeden wieczór spędzić na poziomie ?
To wszystko już teraz są puste słowa, puste zasady, jak i to miejsce będzie puste nie dlatego że być może kogoś należało by ugościć lecz dlatego że tradycja każe by było.
Swoją drogą zabawne jest to że ja jako niewierzący, uznający wasze święta jako wspaniałą tradycję przykładam większą wartość do tych dni aniżeli większość osoby dla których obchodzenie świąt ma być drogą do zbawienia.
Tagi: święta, życie, tradycja